sobota, 28 października 2017

Trans-Atlantyk

Powieść Witolda Gombrowicza wydana w 1953 r.w Paryżu przez Instytut Literacki(w jednym wolumenie z dramatem"Ślub").Na terenie Polski po raz pierwszy została wydana 4 lata później(1957 r.)przez Spółdzielnię Wydawniczą„Czytelnik”.
Geneza
W 1939 r.armator Gdynia–Ameryka Linie Żeglugowe uruchomił liniowe połączenie z Gdyni do portów w Ameryce Południowej;rejs inauguracyjny odbył transatlantyk MS Chrobry.Jednym z zaproszonych do wzięcia w nim udziału był właśnie Witold Gombrowicz.Statek dopłynął do Buenos Aires 21 sierpnia 1939,a kiedy kilka dni później odpływał do Europy,pisarz odmówił powrotu.Pierwsze lata pobytu na emigracji upłynęły pod znakiem osamotnienia i biedy.Te osobiste przeżycia autora posłużyły mu(w formie groteskowej stylizacji)za kanwę powieści.
Czas i miejsce akcji
Akcja rozgrywa się w Argentynie w ostatnich dniach sierpnia i we wrześniu 1939 roku.W tle zdarzeń fabularnych pojawiają się wiadomości o wojnie.Poszczególne sceny mają miejsce w salach Poselstwa Polskiego(ambasady),w mieście Buenos Aires lub jego okolicach.
Problematyka
Narrator,a zarazem główny bohater powieści,nazywa się tak samo jak autor:Witold Gombrowicz.Motywy autobiograficzne przeplatają się tutaj z wytworami fantazji,a całość,tragikomiczna w tonacji,zyskuje cechy groteski.Pisarz przedstawia karykaturalny wizerunek polskiej emigracji,poprzez którą ukazuje polską mentalność i sprawy,którymi krajowa literatura żyła od ponad półtora wieku.Sam Gombrowicz określił "Trans-Atlantyk"jako polemikę z"Panem Tadeuszem"(1834 r.)Adama Mickiewicza,co można rozumieć jako spór z całą tradycyjnie rozumianą polskością przejawiającą się w sarmatyzmie(odczytanym jednak karykaturalnie) i ukształtowanym w romantyzmie sposobem postrzegania świata(znowu jednak rozpoznanym stereotypowo).Świadczy o tym również stylizacja językowa na Pamiętniki(1836 r.)Jana Chryzostoma Paska,użyta jednak w funkcji parodystycznej.Powieść,kontynuując motyw"Ferdydurke"(1937 r.)była gombrowiczowskim manifestem niezależności od krępującej formy m.in.polskiej,a jednocześnie głównym utworem Gombrowicza poświęconym całkowicie problematyce polskości.Mimo barokowego stylu Paska,jest ona bardzo silnie umiejscowiona w tradycji krytyki wad narodowych Ignacego Krasickiego.Ale idzie dalej niż satyra księcia biskupa gombrowiczowski styl jest groteskowo-bluźnierczy,nie oszczędzający żadnych narodowych"świętości" i kanonów.Jan Winczakiewicz napisał:"Jest to powieść genialna i bluźniercza....Polski patriotyzm i twórczość Gombrowicza mają wspólną cechę:przekorę".W "Trans-Atlantyku"ukazane zostaje napięcie między doświadczeniem jednostkowym a przymusami wynikającymi przede wszystkim z patriotyzmu i z polskiej tradycji.Jednocześnie ośmieszone zostaje środowisko polskie(poselstwo i Polacy osiedleni w Argentynie),w którym chętnie powtarzane są patetycznie i dumnie brzmiące hasła,a tak naprawdę rządzi w nim prywata.Patriotycznemu kultowi"Ojczyzny"(uosabia ją"omszały"stary Tomasz)narrator przeciwstawił fascynację"Synczyzną"(reprezentuje ją piękny Ignacy,syn Tomasza,który staje się obiektem namiętności Gonzala,argentyńskiego homoseksualisty).Opozycja Ojczyzna-Synczyzna jest więc między innymi opozycją między krępującymi jednostkę zbiorowymi przymusami a wyzwoleniem,jakie daje poddanie się własnym pragnieniom i namiętnościom.Paradoks tradycyjnie rozumianego patriotyzmu polega zdaniem Gombrowicza na tym,że tylko człowiek autentycznie wolny(a więc bez tradycyjnych przymusów etycznych)może być dobrym Polakiem,a żeby być autentycznie wolny,musi uwolnić się od patriotycznego przymusu.Gombrowicz pisał o tym wielokrotnie w"Dzienniku"(1957-1966).
Poetyka utworu
"Trans-Atlantyk'został naszpikowany idiomami,przysłowiami i aforyzmami w stylu baroku(wzorem stała się proza Paska) i romantyzmu(wzorem gatunkowym stała się gawęda romantyczna). Przebogaty jest język powieści:
  • zabiegi fonetyczne np."tyż"zamiast"też"
  • archaizmy fleksyjne np."kroka dać"
  • powtarzalność pewnych rytuałów np."(...)Róbże sam co uważasz(tu palcami kręci),albo i nie uważasz(i palcami kręci),bo już głowa Twoja w tym(znów palcami kręci),żeby Cię co Złego nie spotkało,albo i spotkało(i znów kręci)"
  • wielkie litery przy wyrazach pospolitych np."Najdziwniejszy to chyba człowiek był,jakiego ja w życiu spotkałem,bo chudy,drobny,od Bladaczki,której w dzieciństwie się nabawił bardzo Blady(...)a nieraz łapu capu Krzyknie albo i ucichnie"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz