Pozytywistyczna nowela polskiej pisarki Elizy Orzeszkowej z 1884 roku.Utwór daje przykład pracy u podstaw,tu opisanej jako prowadzone przez młodą dziewczynę domowe nauczanie,jako metodę nie tylko podnoszącą poziom wykształcenia wśród niższych
warstw społecznych,ale i walki z germanizacją i rusyfikacją.
Fabuła
Joanna Lipska wraz z bratem,niższym urzędnikiem w wielkim mieście wielkich Niemiec,boryka się z biedą i trudnościami codziennego życia.Od zamożnej
właścicielki magla dostaje propozycję udzielania lekcji jej wnuczkom i
synowi znajomej.Wkrótce mała szkółka poszerza się o kolejnych uczniów Joanna uczy pisania i czytania po polsku dzieci z biednych rodzin.Wynagrodzenie jest prawie żadne,głównie w naturze bądź w postaci
drobnych sąsiedzkich przysług,ale działanie to sprawia,że Joanna czuje
się potrzebna,a i rodzice dzieci są zadowoleni z ich edukacji.Niestety,donos sprawia,że Lipska staje przed sądem za prowadzenie
szkoły bez zezwolenia władz.Podczas rozprawy sądowej naganności tego
postępowania nie potrafi zrozumieć ani ona,ani rodzice uczonych przez
nią dzieci przecież pomagała innym.Sąd,poruszony jej postawą i
ostatnim słowem myślę,że dobrze czyniłam wymierza jest stosunkowo łagodną grzywnę z zamianą na trzy miesiące więzienia.Choć suma 200 rubli przekracza możliwości finansowe rodzeństwa,Lipski,nie chcąc pozwolić,by siostra poszła do więzienia,pożycza pieniądze od lichwiarza.Ostatnie słowa noweli I znów w ich mieszkaniu słychać głos dziecka,które szeptem prawie czyta"a…b…c…"pozwalają przypuszczać,że Joanna nie zaprzestanie swojej misji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz