Książka Tomasza Piątka z 2017 r.która zyskała status bestsellera.Jej tematem są domniemane powiązania polskiego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza z ludźmi związanymi z Rosją i jej wywiadem(GRU).Wydawcą książki jest powstałe specjalnie na tę okazję wydawnictwo Arbitror,którego właścicielem jest Marcin Celiński z kwartalnika„Liberté!”Jej premiera miała miejsce 26 czerwca 2017,a pierwszy nakład wynosił 10 tysięcy egzemplarzy.W listopadzie 2017 r.Piątek otrzymał za napisanie książki Nagrodę Wolności Prasy,przyznawaną przez międzynarodową organizację Reporterzy bez Granic we współpracy z telewizją TV5 Monde.
Tematyka i okoliczności powstania
Autor zarzuca Macierewiczowi,że„jest osobą co najmniej uwikłaną w relacje z ludźmi,którym Rosja i jej służby specjalne są bliskie”.Opisane są liczne i długoletnie powiązania ludzi z otoczenia Antoniego Macierewicza z osobami związanymi z rosyjskim wywiadem i mafią.W książce pisze Piątek m.in.o gangsterze Siemionie Mogilewiczu,byłym amerykańskim senatorze Alfonsie D’Amato czy polskim pośle i tajnym współpracowniku Służby Bezpieczeństwa Robercie Luśni.Książka zawiera m.in.teksty,które Piątek publikował wcześniej na łamach„Gazety Wyborczej”.Prace nad materiałami do książki trwały półtora roku,natomiast cały tekst został napisany w ciągu miesiąca.
Odbiór i reakcje
Cały pierwszy nakład został sprzedany w ciągu pierwszego dnia.W kilku drukarniach wykonano dodruki i w ciągu pierwszego miesiąca od premiery sprzedano ok.100 tysięcy egzemplarzy książki.Zapowiedziany został kolejny dodruk.25 sierpnia łączny nakład wyniósł 130 tysięcy egzemplarzy.Antoni Macierewicz uznał,że publikacja książki to„zamach na funkcjonariusza publicznego”,za co grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat i złożył zawiadomienie do prokuratury,by ścigała autora za„przemoc i groźby wobec funkcjonariusza państwowego”.W reakcji na to przedstawiciele dziesięciu międzynarodowych organizacji działających na rzecz wolności słowa,m.in.Reporterzy bez Granic,Freedom House,International Press Institute i Global Editors Network nazwali takie działanie elementem kampanii dławienia wolności wypowiedzi w Polsce i zaapelowali do Macierewicza,aby odstąpił od ścigania Piątka.W obronie Piątka stanęło także Amnesty International,które zaapelowało,by pisać listy„do polskich władz,by te natychmiast zaniechały działań wobec Tomasza Piątka i wycofały kryminalne oskarżenia związane z jego książką lub pracą dziennikarza śledczego”,pod petycją w jego obronie podpisało się ponad 11 tysięcy osób.Przedstawiciel do spraw wolności mediów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie Harlem Désir napisał w sprawie Piątka list do polskiego ministra spraw zagranicznych.Ukazanie się książki skłoniło różne zagraniczne media do zajęcia się tematem„rosyjskich powiązań”Antoniego Macierewicza.Własne śledztwo rozpoczął Frankfurter Allgemeine Zeitung.Tomasz Piątek natomiast zapowiedział drugą obszerniejszą książkę na ten temat.Autor przyznał,że od czasu publikacji książki otrzymuje dziwne,niepokojące wiadomości,zaś jego telefon jest prawdopodobnie podsłuchiwany.
Krytyka
Wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk stwierdził,że„książka zawiera kłamstwa i pomówienia oraz stała się asumptem do tego,żeby ministra obrony narodowej zaatakowali parlamentarzyści PO”.Piotr Gontarczyk w tygodniku„Sieci”stwierdził,Piątek nie ma elementarnej wiedzy o służbach specjalnych,w książce często przytaczane są niesprawdzone i nieprawdziwe informacje,zaś autor często podaje dwie sprzeczne wersje.Uznał publikację za klasyczny przykład grafomanii i hochsztaplerki,przy tym podręcznikowy przypadek pospolitego paszkwilanctwa.Wojciech Wybranowski w tygodniku"Do Rzeczy"przyznawał autorowi talent literacki,ale zgłaszał zastrzeżenia do metodologii badawczej i sposobu prezentacji teorii.Piątek według Wybranowskiego,dobudowuje do znanych faktów absurdalne tezy,które przegrywają konfrontację z faktami,zaś książka jest zbiorem mocno groteskowych spekulacji autora.Paweł Reszka w„Newsweeku”wskazał na błędy Piątka i naciągane tezy,mające uderzyć w szefa MON uznał też,że książka ma wiele twardych tez,ale niekoniecznie dobrze udowodnionych.Zdaniem Reszki znajomości Macierewicza z amerykańskimi politykami,którzy jawnie sympatyzują z Kremlem nie są dowodami na szpiegostwo.W reakcji na tekst Reszki Tomasz Piątek napisał list otwarty do naczelnego„Newsweeka”Tomasza Lisa zarzucając Reszce brak rzetelności i niedotrzymanie umowy związanej z autoryzacją wypowiedzi.Dominik Smyrgała,szef gabinetu politycznego w MON zwracał uwagę na absurdalne jego zdaniem łączenie faktów,jego zdaniem liczne błędy merytoryczne można przedstawić na podstawie„wątków amerykańskich”książki.Według Smyrgały książka może podważyć zaufanie do polskiego ministra obrony,co jego zdaniem jest szczególnie niekorzystne„w czasie intensywnej wojny informacyjnej”.Sławomir Cenckiewicz stwierdził:"Gdybym coś takiego napisał,za stawianie tez wyssanych z palca,dziennikarze słusznie nie daliby mi spokoju(...)To jest niepoważna książka.To nie trzyma żadnej dyscypliny wywodu czy przedstawiania faktów.Ona jest nieprofesjonalna, więc jest tym samym niegroźna(...)książka Piątka pełna jest kłamstw i wyssanych z palca hipotez".W listopadzie 2017 r.Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało raport,opracowany przez Cenckiewicza i Smyrgałę,w którym odniosło się do tez zawartych w książce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz